|
W chwili obecnej oczekujemy na Wasze relacje z następujących zlotów:
I Zagraniczny Zlot u Pan_Ridera - Francja 2007
II Rozpoczęcie Sezonu u Pawła ACE - 2007
Kabałki III - 2006
I Rozpoczęcie sezonu u Pawła ACE - 2006
Zastanawiacie się czasem jak wyglądają nasze zloty? Wyjaśnienie sprawy w dużej części znajduje się w zajawce na stronie napisanej przez Pawła ACE. Stanowimy grupę przyjaciół, która z roku na rok powiększa się o przyjaciół naszych przyjaciół.
Jednak nasze zloty nie są zlotami ogólnymi. Z jednej strony łatwiej je zorganizować, z drugiej łatwiej zapanować nad porządkiem i bezpieczeństwem na zlotowisku, zarówno ludzi, jak i maszyn. A przecież wiemy, że nie jest to sprawa prosta. Dlatego taka kameralna forma bardziej nam odpowiada. Jak u cioci na imieninach :-)) Nikt nie pali gumy na dywanie, nikt kochanej cioteczce nie wywala telewizora przez balkon. A po imieninach ciotka nie jest posiadaczką wezwania na rozprawę do Sądu Grodzkiego o zakłócanie spokoju :-)
Organizujemy je na zmianę. Nikt na nikim nie zarabia, wszystko odbywa się po kosztach. Ewentualne wpadki finansowe regulujemy jeszcze w trakcie lub po zrobieniu remanentu końcowego. Ktoś kto liczy na „ludożerkę” na zlotowisku, mocno się zdziwi. Nie lubimy jeździć po piwku, a powierzony nam dobytek traktujemy jak swój własny. Chodzi o domki, spania itp., bo w końcu ktoś (czyt. Organizator) zaręczył swoim własnym globusem, że wszystko po zlocie będzie wyglądało jak przed!
Atrakcje jakie czekają nas na zlocie zależą już tylko od inwencji i czasu organizatora. Były już rajdy na orientację połączone ze zwiedzaniem terenu, konkursy sprawnościowe, kajaki. Ale najważniejsze jest, abyśmy wbrew powszechnemu „marazmowi i zgryzocie” mogli kolejny raz się zobaczyć, a jest to często jedyna sposobność. Wszak my z całej Polski jesteśmy!
Ps:
na zlot można również przyjechać samochodem, ale jak mawia Janusz Paneuro: „to nic złego, ale wstyd” :-)
Wojtala
|