|
Juz drugi raz w tym roku miałem mozliwość podziwiania wspanialych zdolnosci organizacyjnych Błysa i Pinia. Tym razem przywitali nas w Skarżysku-Kamiennej. Razem 11 motocykli i 4 puszki zaparkowały na terenie OWIRR(Ośrodka Wypoczynkowego I Rekreacji Rejów). Grupa z Trójmista stanowila prawie 30% calego składu.
Atrakcji i tym razem nie zabrakło. Z najważniejszych to wizyta w Centrum Usług Satelitarnych TP SA w Psarach. Główny kierownik do spraw utrzymania ruchu oprowadził nas po dachu budynku i pokazał kilka ogromnych anten.Dowiedzieliśmy sie, że wycelowane są w nieruchome satelity i służa do zapewnienia łączności na statkach i stacjach benzynowych. Falowody, wzmacniacze, modemy, instalacje ppoz. były oglądane z podziwem, tylko nieliczni mało udolnie ukrywali znudzenie. Po wizycie wyszliśmy z przeswiadczeniem ze światłowody są złe (ang. suck).
Z racji tego, że ośrodek położony jest tuż przy muzeum im. Orła Białego udało się zebrać małą grupę osób skłonnych zapłacić po 6 PLN, aby zobaczyć eksponaty z II wojny światowej. Też nie byle co, można było usiąść za sterami samolotuIł-14, podotykać i obejrzeć czołgi, transportery, stateki i inne militaria.
Sobotnią eskapadę zakończyliśmy jak to zwykle bywa przy piwie i kiełbasie, Po napchaniu brzuchów podane zostały delikatesy postaci rozpływającej sie w ustach, soczystej karkóweczki. Tylko koVal dostał niedopieczoną, aby mógł kontynuowaćrozpoczęte w piątek marudzenie. Rozmowy i wygłupy trwały do rana. Rano po posileniu sie jajecznicą rozpoczęły się powroty.Myśle, że nietylko ja wracałem z poczuciem pewnego niedosytu, niedosytu który powoduje, że z chęcią jedzie lub organizuje siekolejny zlot.
Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz... |